Co się dzieje z moją pensją?

Podpisujemy umowę o pracę i widnieje na niej kwota brutto, powiedzmy tysiąc sześćset złotych (pensja minimalna), jednak na rękę, czyli netto, dostajemy tylko około tysiąca dwustu złotych. Na dodatek, rzeczywisty koszt jaki poniesie pracodawca to dwa tysiące złotych. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ część opłat pochodzi od pracownika, a część od pracodawcy. Przy tak dużych opłatach trudno się dziwić, że firmy wolą zatrudniać na tzw. umowy śmieciowe, czyli zlecenia albo o dzieło, niż na umowę o pracę. Chociaż dużo ludzi skarży się na wysokie podatki, mając na myśli całe osiemset złotych jakie zabiera państwo (w powyższym przykładzie) większość wcale nie idzie na podatki. Najwięcej zabiera Zakład Ubezpieczeń Społecznych na ubezpieczenie zdrowotne, w następnej kolejności składki emerytalne (to aż całe kilka procent) i rentowe. Tylko część pobieranej przez ZUS kwoty jest opodatkowana. To wyjaśnia zagadkę, dlaczego ZUS ma pieniądze by budować sobie co chwilę nowe siedziby, a budowa autostrad i inne rządowe projekty powstają w takim ślimaczym tempie.