Dziwna sprawa, te podatki

tym, że podatki w Polsce to dość dziwna sprawa, wie chyba każdy kto w jakikolwiek sposób miał z nimi styczność. Okazuje się, że problem rządu (nie tylko zresztą w Polsce) polega na tym, że rynek rozwija się dużo szybciej niż rząd jest w stanie wypuszczać nowe ustawy, a biznesmeni myślą szybciej i sprytniej niż politycy. Jednym z przykładów może być opodatkowanie książek. Kiedyś wynosiło ono 0% Vatu, ale niestety kilka lat temu podskoczyło ono na 5%. To jeszcze można jakoś zrozumieć. Kuriozalną sprawą jest za to opodatkowanie e-booków, ponieważ tutaj zapłacimy pełny VAT w wysokości 23%. Dlaczego? Ponieważ według ustawodawstwa tak naszego, jak i Unii Europejskiej, nie jest to produkt, ale usługa i chyba nikt tego do końca nie rozumie. Żeby było jeszcze zabawniej, to e-book jest usługą tylko wtedy, kiedy zamawiamy go przez Internet, jeżeli kupimy go na nośniku, np. płycie CD albo DVD VAT znowu wraca do poziomu 5%. Szokujące, ale niestety jak najbardziej prawdziwe. I budzi skojarzenia z filmami Bareji.